Pomiń nawigację™
Logo Jedi Order - małe
Home - ikonka HOME O NAS REKRUTACJA FORUM

TIE/x1

Autor: Felek

Nieco myląca nazwa, gdyż nie był to autentyczny prototyp ani też nie istniał tylko jeden jego egzemplarz; właściwiej byłoby określić go jako model doświadczalny serii TIE. Wyprodukowano krótką ich serię, z której pierwszy egzemplarz otrzymał w podarunku Lord Darth Vader i używał go jako osobistego myśliwca aż do Bitwy o Yavin, gdzie został poważnie uszkodzony. Inne maszyny tej serii przekazano elitarnym jednostkom myśliwskim Floty Imperium do prób polowych. Próby trwały mniej więcej aż do Bitwy o Hoth, a wynikające z nich informacje firma SFS wzięła pod uwagę przy konstrukcji Interceptora i następnych wersji rozwojowych myśliwca TIE.

Maszyna charakteryzowała się przedłużoną tylną częścią kadłuba, czemu odpowiadały również wydłużone panele słoneczne załamane, a nie proste, wzmocniony kadłub z durastali, generator pola i hipernapęd, choć o słabym komputerze nawigacyjnym. Pomimo słonecznego reaktora jonizacyjnego SFS I-S3a i podwójnych silników jonowych SFS P-5,6 był jedynie niewiele szybszy od standardowego myśliwca TIE, gdyż miał znacznie większą masę, a w dodatku część energii zużywał generator tarcz i dwa ciężkie blastery, stanowiące uzbrojenie zamontowane w przedniej części kadłuba pod kabiną. Był także mniej zwrotny, za to bardziej wytrzymały zarówno na przeciążenia, jak i na trafienia.

Jak wszystkie maszyny z rodziny TIE nie miał hermetycznej kabiny ani systemu podtrzymującego życie, toteż piloci musieli używać kombinezonów próżniowych z własnym zapasem powietrza. Przypięci byli do antywstrzasowego fotela, którego elementami składowymi były pedały i ręczny system sterowania.

Imperium nie zdecydowało się zamówić tych maszyn jako następców myśliwca TIE, oficjalnie z uwagi na zbyt wysoki koszt jednostkowy. Faktycznym powodem było, iż jak przyznawali imperialni stratedzy, obawiano się myśliwca wyposażonego w hipemapęd, gdyż po pierwsze, na pewno zwiększyłoby to liczbę ucieczek na stronę Rebelii, po drugie, mogił stanowić idealny pretekst do obcięcia zamówień na nowe okręty liniowe. Zamiast tego zdecydowano się na Interceptora, który był tańszy, lżejszy, lepiej uzbrojony, no i niemający hipernapędu, a w pierwotnej wersji także osłon siłowych. Mniej więcej w tym czasie, w którym miała miejsce Bitwa o Endor, niesamowicie zwrotny TIE Interceptor stał się maszyną produkowaną w największych ilościach.

Wróć na górę