Pomiń nawigację™
Logo Jedi Order - małe
Home - ikonka HOME O NAS REKRUTACJA FORUM

Niszczyciel Gwiezdny Klasy Venator

Autor: Merduk

Gdy Wielka Armia Republiki rozpoczynała działania militarne podczas Wojen Klonów, potrzebowała nowoczesnych wielozadaniowych okrętów zdolnych do przenoszenia w różne części galaktyki oddziały lądowe i siły powietrzne. Potrzebowała także jednostki zdolnej do równej walki z okrętami floty Separatystów.
Przez większą część działań militarnych Flota Republiki wykorzystywała okręty typu Acclamator, jednak były to jednostki typowo desantowe, zadaniem których było przerzucanie wojsk w dany rejon i, na tyle na ile było to możliwe, wspieranie żołnierzy poprzez osłonę powietrzną lub transport w postaci kanonierek LAAT.
W tej sytuacji prace projektowe nad nową jednostką zlecono stoczniom Kuat Drive Yards. Przedłużające się prace projektowe spowodowały, że niszczyciele typu Venator weszły stosunkowo późno jeżeli chodzi o działania bojowe.
Niszczyciel gwiezdny klasy Venator charakteryzuje się masywną konstrukcją, kadłub wyglądem przypomina grot strzały. Grzbiet kadłuba stanowiły długie wrota do hangaru, a za nim znajdowały się dwie wieże. W pierwszej z nich mieściły się mostek okrętu i centrum dowodzenia, a w drugiej znajdowało się stanowisko dowódcy grupy lotniczej. Po obu stronach tych wież umieszczono główne uzbrojenie okrętu. W ośmiu wieżach zamontowano po dwa ciężkie turbolasery DBY - 827. Po obu burtach okrętu w jego tylnej części znajdowały się mniejsze hangary do użytku dowódcy i jednostek specjalnych.
Umieszczenie wrót do hangaru na górze było kiepskim rozwiązaniem z uwagi na możliwość ostrzału wnętrza okrętu przez jednostki wroga w chwili, gdy wrota były otwarte, aby umożliwić opuszczenie hangaru myśliwcom czy jednostkom desantowym i zaopatrzeniowym podczas walki. Problem ten rozwiązano poprzez umieszczenie w hangarze samobieżnej artylerii SPHA-T, która mogła prowadzić ostrzał z wnętrza hangaru osłaniając hangar. Niektórzy dowódcy preferowali używanie dolnych wrót do wysyłania jednostek latających do walki. Sposób ten był bezpieczniejszy, ale poszczególne maszyny musiały opuszczać hangar w mniejszych grupach co utrudniało wprowadzanie maszyn do walki w sformowanej formacji bojowej.
Uzbrojeniem uzupełniającym arsenał ofensywny niszczyciela były również dwie podwójne działa turbolaserowe mniejszej mocy, ponad pięćdziesiąt działek laserowych do zwalczania mniejszych jednostek: myśliwców, promów itd. Do zwalczania okrętów mogły również posłużyć cztery wyrzutnie ciężkich torped protonowych (po 16 torped na wyrzutnie), cztery emitery promienia ściągającego.
Grupę lotniczą niszczyciela stanowiły: trzy eskadry ciężkich myśliwców ARC-170, myśliwce typu V-19 Torrent oraz myśliwce typu Eta-2 Actis, czyli łącznie około 400 maszyn do tego dwadzieścia kanonierek LAAT/i.
Okręt mógł również transportować oddziały lądowe w ilości dwóch tysięcy żołnierzy, ich sprzęt lądowy (40 śmigaczy atmosferycznych, 24 maszyny kroczące AT-TE) oraz inny sprzęt niezbędny do prowadzenia walki.
Okręty typu Venator stanowiły mobilne centra dowodzenia grupami flot. Ze względu na rozmiary i potrzeby zaopatrzenia nie mogły bez wsparcia wykonywać zadania z dala od centrów zaopatrzenia. Aby temu zapobiec wysyłano z Venatorem mniejsze jednostki osłony, ale również jednostki zaopatrzeniowe. Mogły one również lądować na powierzchni planety, jednak było to stosowane dość rzadko.
Po wojnie i nastaniu Imperium, Venatory były dalej używane przez flotę. Nie nadawały się jednak do nowej doktryny wojennej Imperium. Doktryna Tarkina przewidywała wykorzystywanie dużych okrętów wojennych, dzięki czemu miały zastraszać, przerażać ewentualnych wrogów. Venatory natomiast opierały się na wykorzystywaniu dużej ilości myśliwców. Powodowało to niechęć oficerów floty do nich oraz spowodowało systematyczne zastępowanie tych jednostek przez nowe niszczyciele klasy Imperial.
Venatory trafiały na złom w ręce organizacji przestępczych lub niektórych rządów planetarnych. Z czasem imperialna polityka i dążenia jej służb doprowadziły do wychwycenia tych jednostek i ich zniszczenia. Zaledwie kilka Venatorów ocalało i zostało wykorzystanych w późniejszych konfliktach.
Pomimo późnego wprowadzenia tych jednostek do służby miały one znaczny wpływ na działania militarne przeciw Separatystom. Były one wytrzymałymi i uniwersalnymi jednostkami w arsenale floty Starej Republiki.
Wróć na górę