Pomiń nawigację™
Logo Jedi Order - małe
Home - ikonka HOME O NAS REKRUTACJA FORUM

Stuletnia Ciemność

Autor: Kirrond

Początek: 7000 BBY
Koniec: 6900 BBY
Skutki: Powstanie Sithów jako użytkowników Ciemnej Strony Mocy
Strony konfliktu: Zakon Jedi, Mroczni Jedi

Ukrywający się na planetach takich jak Tython, wygnani w czasie Drugiej Wielkiej Schizmy Jedi zajmowali się eksperymentami nad manipulacją życiem za pomocą Mocy. Dzięki tym zdolnościom utworzyli w czasie swojego wygnania zwierzęcą armię tworów Ciemnej Strony.

Pomimo stworzenia w pierwszej fazie konfliktu korribańskich zombie, Mroczni Jedi nie osiągnęli przewagi nad siłami Zakonu, a nienaturalna armia miała małą wartość bojową. W drugiej połowie wojny, pomimo dużych strat i beznadziejnej sytuacji, Mroczni Jedi nie poddawali się i kontynuowali prace nad stworzeniem najbardziej przerażających stworzeń. Dzięki tym staraniom powstał monstrualny Leviatan, który wzmacniał stworzoną armię dzięki swojej zdolności do wysysania energii życiowej i przekazywania jej do bąbli na plecach tworów Ciemnej Strony. Mimo tego wzmocnienia Mroczni Jedi ponosili kolejne klęski i ostatecznie poddali się po zbombardowaniu ich bazy na Corbos przez połączone siły Jedi i Republiki.

Wygnanie
Po przegraniu wojny Mroczni Jedi zostali poddani łasce republikańskiego wymiaru sprawiedliwości. W obawie przed żądaniami członków Republiki o ich zgładzenie, Zakon Jedi postanowił wysłać pozostałych przy życiu na wygnanie do Nieznanych Regionów. Uznano, że w trakcie tego wygnania będą mieli wystarczająco dużo czasu na przemyślenie swoich poglądów.

Nowy świat
Po opuszczeniu nadprzestrzeni wygnańcy wylądowali na nieznanym dotychczas świecie, gdzie spotkali lud rasy Sithów. Pomimo początkowej niepewności lokalny przywódca, Hakagram Graush, widząc zdolności i zaawansowaną technologię przyjął przybyszów. Jednak ci szybko przejęli władzę nad ludem i podnieśli się do statusu bogów. Najpotężniejszy z przybyszów, Ajunta Pall, został pierwszym Mrocznym Lordem Sithów.

Powrót
Niektórzy z wygnańców przekonani o własnej potędze powrócili do Republiki zemścić się za przegraną wojnę. Okazali się jednak zbyt słabi, a ich atak jedynie ostrzegł Zakon i Republikę przed zagrożeniem czającym się w Nieznanych Regionach.
Wróć na górę