Pomiń nawigację™
Logo Jedi Order - małe
Home - ikonka HOME O NAS REKRUTACJA FORUM

Nowy droid w rodzinie

Autor: Kirrond

Tatooine 5 lat ABY

-R2, C-3PO. Co to za droid?

- Paniczu Luke...

- Bibup – przerwał R2. - Bibi buuuububip.

- Paniczu Luke ja nie wiem jak to się stało – powiedział C-3PO ignorując dźwięki wydawane przez astromecha.

- Spokojnie... - uspokoił robota Luke. - Na początek powiedz mi co dokładnie mówi R2. Droid wyglądał na kompletnie zmieszanego, gdyby było to jakkolwiek możliwe, olej zmieniłby kolor jego błyszczącej twarzy.

- R2 mówi, że ten droid to nasze... dzieło.

- Bibububip!

- Tak? A co teraz powiedział?

- Nasze dziecko – poprawił się drodi protokolarny.

Mistrz Skywalker był wyraźnie zaskoczony.

- Słucham? Jak to się stało?

- No więc po ostatniej kąpieli w oleju...

- Nie, jakkolwiek konstrukcyjnie jest to interesujące, zostawię wam odrobinę prywatności.

Nastała chwila krępującej ciszy.

- Zdecydowaliście już jak dacie mu na imię? - Luke zapytał pogodnie. - BiBiboop.

- BB-8.

Im bardziej docierała do świadomości Luke'a cała ta sytuacja tym bardziej wydawała mu się zabawna, jednak powstrzymał od pytania o to kto jest mamusią – Han zrobi to zdecydowanie lepiej. - Idźcie do sokoła. Niebawem tam przyjdziemy – zakończył rozmowę.

20 minut później

Leia, Han i Luke i Chewbacca wchodzą na pokład Sokoła rozmawiając. Nie zwracając specjalnej uwagi na roboty kierują się do swoich foteli.

- BUBABIIIIIP!

Czwórka bohaterów aż podskoczyła przerażona nagłym wybuchem R2.

- Panie Solo, proszę uważać na Bibiego. O mało co Pan go nie rozgniótł.

- Bi co? - Han zapytał wyraźnie zaskoczony.

Dało się słyszeć stłumione parsknięcie Luke'a chowającego się za oparciem fotela.

- Naszego dziecka – odpowiedział 3PO.

- Jakiego dziecka? Leia?! Czy Ty? - Han był tak zaskoczony, że jednocześnie był przerażony i szczęśliwy.

- Uwierz mi, że wiedziałabym coś o tym – odpowiedziała zdezorientowana księżniczka. Chewbacca zauważył tarzającego się po podłodze Luke'a, a Han odetchnął z ulgą i popatrzył wreszcie na swój fotel i o mało co się nie krztusząc podniósł małego robota. - A to co?

- BIBUBUUUUIU.

- R2 mówi, że nie to, tylko nasze dziecko – powiedział z dumą 3PO.

- Nasze czyli... - zaczął Han wskazując parę robotów palcem.

Leia podeszła i wzięła robocika na ręce.

- Jest taki słodki... jak się nazywa? - Zapytała.

- BB-8 – opowiedział szybko C-3PO.

- Chyba lepiej nie wiedzieć, ale muszę zapytać. Który z was jest mamusią? - Wypalił Han. Chewbacca zawył i zaczął się turlać po podłodze obok Luke'a. Na co 3PO zabrał BB-8 na ręce i wszystkie 3 roboty wyszły z kabiny pilota.

- Te twoje wyczucie czasu – powiedziała Leia całując Hana w policzek. - Pozbierajcie się i

startujcie – otarła łzę rozbawienia – a ja z nimi porozmawiam o macierzyństwie. Leia wyszła, a panowie parsknęli gromkim śmiechem.
Wróć na górę